CHUSTECZKI NAWILŻANE – CO WYBRAĆ

Wczorajsza notka o ekstremalnym sortowaniu mogłaby nosić tytuł „Nie rób tego w domu”. Dlatego wracamy do przyjemniejszych tematów, czyli do chusteczek nawilżanych.

Tak jak pisałem, zużywamy w naszym gospodarstwie domowym 22 paczki chusteczek (72 sz.) miesięcznie. To jest sporo. Popatrzyłem trochę w sklepach, powspominałem wcześniejsze zakupy i wybrałem markę, która mi najbardziej odpowiada. 

Nie nastawiajcie się na jakiś rozbudowany test czy ranking. Chodziło mi o wybór chusteczek o najlepszym współczynniku cena/jakość.

Zacznijmy od promocji

We wszystkich hipermarketach zdarzają się promocje chusteczek. Bywa, że w promocji cena opakowania nawet tak drogich marek jak Huggies spada poniżej 3 zł.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Promocje, tak jak w przypadku wszystkich towarów bywają złudne, mylące i wprowadzają klientów w błąd. Oto na zdjęciach obok widać promocję chusteczek marki Auchan. Sklep obniżył cenę pojedynczej paczki. Wydawałoby się, że cena dwupaku zawsze będzie korzystniejsza. Nic z tych rzeczy. Kliknij na zdjęcia, żeby powiększyć. Cena jednej paczki to 3,87 zł a cena dwupaku to 8,19 zł. Albo mają klientów za analfabetów finansowych, albo mają bałagan z cenami. Myślę, że raczej to pierwsze i przyznaję, że czasem dałem się złapać na takie zagranie, bo czegoś sobie nie obliczyłem i w domu przekonałem się, że coś się nie zgadza.

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERAPrzenieśmy się teraz do Tesco. Tym razem w roli głównej chusteczki Huggies. Tu już nie jest tak prosto, bo mamy do czynienia z pojedynczym opakowaniem w promocji i czteropakiem, który już wypada gorzej. Znów kliknij w zdjęcie, żeby zobaczyć, jak kształtują się ceny. Jedno opakowanie kosztuje 6,79 zł a czteropak 28,39 zł. 

Te dwie sytuacje pokazują, jak bardzo czujnym trzeba być w sklepie:)

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERANo a teraz przykład „prawidłowej” strategii cenowej, czyli kupuję więcej, więc płacę relatywnie mniej. Nadal jesteśmy w Tesco a w roli głównej chusteczki  marki własnej gaga premium. Mają goście z marketingu fantazję, żeby markę własną nazywać „premium”, no ale ma to jakiś sens, bo nie są to najtańsze tescowe chusteczki, więc jakieś stopniowanie musi być. Znów możesz sobie kliknąć w zdjęcie, żeby powiększyć. Cena pojedynczego opakowania 4,49 zł a za czteropak zapłacimy 16,99 zł. Właśnie tych chusteczek spory zapas właśnie wykańczamy i pożegnamy się ze względu na cenę i skład.

Co wybrać?

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Spośród wielu rodzajów chusteczek wybrałem trzy, których używałem i mogę na ich temat powiedzieć coś więcej niż tylko określić czy mi się podoba cena i opakowanie. Dlaczego akurat te trzy produkty? Kierowałem się ceną i wrażeniami ze stosowania, czyli konsystencją chusteczki, poziomem nawilżenia, zapachem itp. Mamy tu do czynienia ze wspomnianymi wcześniej chusteczkami – markami własnymi Auchan i Tesco oraz Linteo dostępnymi w Carrefourze.

Miałem w ciągu kilku lat do czynienia z wieloma rodzajami chusteczek. Kiedy kupiłem te z Rossmanna, to musiałem dodawać do nich wody strzykawką, bo były takie suche. Chusteczki z wyższej półki typu Nivea, Huggies czy Pampers to dosyć duży wydatek a na kolana nie powalają. Szczególnie warto wczytać się w skład, bo widać, że drogo wcale w tym przypadku nie oznacza dobrze.

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERAGeneralnie w chusteczkach aż roi się od różnych dziwnych substancji. Niech nas nie odrzucają łacińskie nazwy. Od tego jest internet, żeby je rozszyfrować. Nie jestem specjalistą w dziedzinie chemii (jeśli ktoś może dać jakieś wskazówki, to bardzo proszę), ale o parabenach coś tam słyszałem. Oczywiście wszystko elegancko, są to substancje konserwujące mające za zadanie chronić towar przed rozwojem pleśni i drobnoustrojów. Są dopuszczone do obrotu, a jakże. Niestety są (potencjalnymi) alergenami. I okazuje się, że działać mogą nie tylko na skórę, ponieważ przez nią przenikają. Znaleziono parabeny chociażby w komórkach nowotworowych. Wniosek prosty – jeśli się da, to trzymać się od tego z daleka.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Może być jeszcze w chusteczkach sporo różnych świństw, ale nie będę się na ten temat rozpisywał. Sami popatrzcie na skład naszych finalistów i pogrzebcie w google. Polecam też doskonałą notkę sroki, która odwaliła naprawdę kawał dobrej roboty, rozkładając na czynniki pierwsze wiele rodzajów chusteczek.

Poduczyłem się trochę u sroki i popatrzyłem na skład mojej trójki. Okazuje się, że te z Tesco i z Auchan mają taki sam skład (pewnie ten sam producent, stawiam na firmę Harper Higenics). Roi się tam od parabenów. Nic fajnego raczej. Popatrzyłem na skład Linteo i miło się rozczarowałem. Jest wyrażna różnica. Żeby nie było wątpliwości – naprawdę nigdy wcześniej nie patrzyłem na skład chusteczek. Byłem typowym chusteczkowym lemingiem – widzę te dziwne nazwy i mnie odrzuca, nie zastanawiam się, kupuję – dokładnie takich lubią producenci. No ale koniec z tym posprawdzałem te wszystkie łacińskości i skład Linteo wygląda naprawdę dobrze.

Ale to jeszcze nic. Waga

Porównałem wagi trzech produktów: Auchan 290 g, Tesco 319 g, Carrefour 334 g. Linteo są zdecydowanie najlepiej nawilżone a skoro substancje do nawilżenia są dobre, to to skutkuje przyjemnym używaniem , co już nie raz sprawdziłem. Pozostałe dwa rodzaje chusteczek odstają i to się w używaniu czuje. 

Zapach

Jak to się pięknie mówi – kompozycja zapachowa, w przypadku wszystkich trzech rodzajów chusteczek nie jest jakaś szczególna. Ani nie zachwyca ani nie zniechęca. Linteo mają chyba najmocniejszy, charakterystyczny zapach. Mi się podoba. To musi każdy sam sprawdzić.

Cena

Tu wygrywa Linteo (Carrefour). Obecna cena (promocja) to 3,49 zł. Regularna cena to 3,89 zł. Test taka sama w „małym” i „dużym” Carrefourze. Nawet bez promocji to jest bardzo dobra cena.
Auchan – 3,87 zł. Pamiętajmy, żeby nie dać się złapać na dwupak, bo się nie opłaca
Tesco – 4,49 zł, ale bardziej opłaca się kupować czteropaki 16,99 zł : 4 = 4,24 zł

Efekt

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERAO robieniu zapasów i ich sensowności jeszcze napiszę, a dziś na zakończenie przedstawię efekt moich rozważań. Akurat na chusteczki Linteo trwa promocja. Nie było co się zastanawiać. W ostatnich dniach w paru wypadach po różne drobiazgi do pobliskiego Carrefoura zrobiłem sobie taki zgrabny zapasik. 69 paczek. Według moich wyliczeń starczy na 3 miesiące.

Jeśli spodobał Ci się mój wpis, to daj znać o tym znajomym zainteresowanym tematem. Jeśli masz zastrzeżenia, to też się nie szczyp, tylko komentuj. Dodaj coś od siebie. Niech ten blog żyje.

ps. Pozostawiam czytelnikom do rozważenia chusteczki wielorazowe. Trzeba by opracować jakiś fajny skład nawilżenia i oszczędzamy. Czy ktoś ma w tej sprawie jakieś doświadczenia? Pewnie niedługo autor podlinkowanej notki sam będzie mógł się wypowiedzieć.

ps.1 Pamiętaj, że nigdy nie piszę notek sponsorowanych. Ja naprawdę używam tych chusteczek i uważam je wg zastosowanych kryteriów za najlepszy wybór.

Zapraszam do zapoznania się z nowym wpisem na konto-lokata.pl. Dziś opisuję konto, które daje 10% zwrotu za zakupy spożywcze.

Jak zawsze zapraszam na facebook – oszczędzanie pieniędzy.

Zapisz się też na listę mailingową, żeby otrzymywać info o nowych notkach.

Udostępnij na:
  • Facebook
  • Google +
  • Wykop
  • GTPartner

    22 paczki miesięcznie, każda po 3,5zł. Łącznie 77 złotych na coś, co ja użyłem może ze 3 razy w życiu…

    Szczerze powiedziawszy to nie mam pojęcia jak racjonalnie wytłumaczyć sobie taką kwotę i zużycie prawie 1600 chusteczek miesięcznie… Z oszczędzaniem to ma mało wspólnego, choć faktycznie, Twoja akcja z obniżaniem kosztów działa. Obniżaniem, lecz nie eliminowaniem.

    924zł rocznie na chusteczki… wow!

    • Piotr Górnicki

      Pewnie nie masz dzieci:)

  • mateusz

    Ja ma dzieci, trójkę. Chusteczek używaliśmy tylko przy pierwszym. Kompletnie zbędny wydatek w warunkach domowych, przydatny jedynie w podróży. Więc, jak widać, różne luksusy można sobie zafundować (924 pln rocznie to juz luksus).

  • kwadra_tura

    Ludzie! Dlaczego używacie chusteczek nawilżanych?? Pytam poważnie, bez złośliwości. Oszczędne to na pewno nie jest, a Autor sam zauważył, że ich skład nie zachęcający. Po co wcierać w skórę dziecka, i to jeszcze w tak wrażliwych miejscach, mnóstwo różnych substancji, kilka razy dziennie, codziennie przez parę lat? I żeby nie było – mam dzieci, dwoje. Chusteczek używam wyłącznie na wyjazdach, tzn. mam je spakowane w torbie z pieluchami. W ten sposób zużywam kilka małych paczek ROCZNIE. A w domu – przy przewijaku stoi miseczka z wodą, kilka szmatek 15 na 15 cm (akurat dostałam w prezencie gotowe takie szmatki do tych właśnie celów, ale nie problem zrobić sobie takie), duże kwadratowe waciki kosmetyczne i mydło w kostce. I już – przy zasikanej pieluszce szmatka i woda, przy grubszej sprawie przynoszę specjalnie świeżą, ciepłą wodę i używam odciśniętego, namydlonego wacika – żadna chusteczka nie jest tak skuteczna. I dzięki tej taktyce nie używam żadnych maści do smarowania pupy – nie ma takiej potrzeby po prostu. Naprawdę polecam ten sposób. Zapewne oszczędniejszy, a na pewno zdrowszy.

    • Piotr Górnicki

      Składy chusteczek są bardzo różne i tu co dziwne cena nie ma znaczenia. Akurat do składu tych z Carrefoura nie mam zastrzeżeń.

      Chusteczka i woda to bardzo dobry pomysł, ale akurat nie o tym jest notka. Może się przemogę i zacznę tak robić, ale póki co w domu wszystko się dzieje na takiej prędkości, że po prostu nie ma czasu na nalewanie wody, płukanie chusteczek.

  • Daria

    Hmmm, według mnie w tym zestawieniu powinny się jeszcze znaleźć chusteczki Ebebe. Nie mają parabenów, konserwantów i alkoholu, więc są idealne dla dziecka 🙂

    • Piotr Górnicki

      Nie było ich na rynku, kiedy pisałem notkę.

    • Gosia

      Hm, ciekawe 🙂 Ja chyba też je przetestuję 🙂