CO DO GOLENIA – ŻEL CZY PIANKA?

Zrobiłem ostatnio ankietę, w której chciałem sprawdzić, czego mężczyźni używają do golenia – żelu, pianki, kremu czy niczego (korzystają z maszynki elektrycznej).

Ostateczne wyniki były takie:
– maszynka elektryczna – 7 osób
– pianka – 7 osób
– żel – 3 osoby
– krem – 2 osoby

Nie spodziewałem się, że tacy jesteście technologiczni. Jakiś czas temu wypowiadałem się negatywnie na temat golenia się maszynką elektryczną, a tu właśnie najwięcej osób używa właśnie takiego sprzętu i nie martwi się o żele, pianki i inne takie. Ja pewnie po prostu nie trafiłem jeszcze na dobry model. Jak ktoś coś może zasugerować, to proszę bardzo.

Cieszy mnie natomiast, że jest tak duża przewaga osób używających pianki nad tymi używającymi żelu. Wydawało by się, że żele rządzą na rynku. Widzieliście kiedyś reklamę pianki? No właśnie, nigdy. A żele wciąż się reklamują, stwarzając wrażenie, że jest to coś lepszego, nowocześniejszego niż pianki.

Przyznam, że też jakiś czas temu (chyba na skutek reklamy) przerzuciłem się z pianek na żele. I wydawał mi się to dobry wybór. Myślałem sobie, że jeśli żel jest bardziej skoncentrowany, to starczy go na dłużej niż przy użyciu pianki. Oczywiście widziałem, że żel jest droższy, ale jakoś tak sobie tłumaczyłem, że tak musi być.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Żel do golenia a pianka w użyciu
Do mojego eksperymentu wybrałem żel i piankę marki Cien z Lidla.

Jeśli chodzi o efekty golenia, to nie widzę żadnej różnicy. Wydaje się, że żelu używa się mniej, ale poniżej pokażę, że wcale tak nie jest. Na pewno widzę dwie wady żelu (chociaż tragedii nie ma):
– po wyciśnięciu porcji na konkretne golenie, jeszcze trochę żelu wypływa (marnuje się)
– wstrząśnięcie puszką nie pokazuje nam, ile jeszcze żelu zostało (pianka reaguje inaczej, przelewa się w środku)

Na ile starcza żel a na ile pianka. Opłacalność
Mój eksperyment trwał bardzo długo, bo golę się co drugi dzień. Czekałem najpierw na zużycie całego żelu a potem na zużycie całej pianki. Wyszło, że żel (250 ml) starcza na 43 golenia, a pianka (300 ml) na 69 goleń. Opakowania nie są jednakowe, więc spróbujmy to jakoś ujednolicić. Litr żelu starczyłby na 172 golenia a litr pianki na 230 goleń. Teraz widać sporą dysproporcję na korzyść pianki.

2013100751120131007510Teraz wprowadźmy do obliczeń ceny
– żel 250 ml kosztuje 7,49 zł, czyli mamy ok. 30 zł za litr
– pianka 300 ml kosztuje 3,99 zł, czyli mamy ok. 13,3 zł za litr
Widać, że dysproporcja na korzyść pianki rośnie jeszcze bardziej.

Teraz połączmy wydajność z ceną
Jedno golenie pianką to zużycie 4,34 ml i koszt 0,05 zł
Jedno golenie żelem to zużycie 5,81 ml i koszt 0,17 zł

Ja nie mam pytań:)

****

Zapraszam na facebook – oszczędzanie pieniędzy. Zapisz się też na listę mailingową, żeby otrzymywać info o nowych notkach.

Zajrzyj też na mój drugi blog oszczędzanie w banku, gdzie piszę o ciekawej promocji Raiffeisen Polbanku.

Udostępnij na:
  • Facebook
  • Google +
  • Wykop
Przeczytaj poprzedni wpis:
ZAKUPY SPOŻYWCZE – PRZEZ INTERNET CZY W HIPERMARKECIE?

Od dawna (chyba od 2010 r.) korzystam ze sklepów internetowych, gdzie robię cotygodniowe zakupy spożywcze. Do tej pory moje zamówienia...

Zamknij