Ten jeden trick na myjni zapewni Ci…

Wiecie, nigdy nie byłem na myjni automatycznej. Jestem kierowcą już 22 lata i zaczynałem od wiaderka z wodą a potem przerzuciłem się na myjnie samoobsługowe. Wychodzę z założenia, że nikt (łącznie z automatem) nie umyje mi samochodu tak, jak ja bym to zrobił (oczywiście za w miarę rozsądną cenę).

Myjnie mają różne programy – od podstawowych trzech: mycie, spłukiwanie, nabłyszczanie do chyba siedmiu. Zauważyłem też, że na poszczególnych myjniach może być inne ciśnienie wody. Cena w Warszawie generalnie jest podobna – 1 zł za 50 sekund. Na pełne mycie + umycie wycieraczek wydaję ok. 20 zł.

Ale co to za trick?

Tak jak widzę, generalnie na myjnie samoobsługowe jeżdżą mężczyźni. Wiadomo, męska sprawa. I trick jest właśnie dla mężczyzn.

Jakiś czas temu pojechałem na myjnię w jakiś godzinach szczytu czystościowego. Wszystkie stanowiska były zajęte. Oprócz jednego, tego dla samochodów dostawczych i ciężarowych. Nie chciało mi się czekać, więc skorzystałem.

I powiem Wam, miodzio. Nie na każdej myjni takie stanowisko jest, ale zawsze staram się z niego skorzystać. Dlaczego? Lanca jest znacznie dłuższa od standardowej, więc nie musisz się wysilać, żeby wygodnie umyć dach. Także mycie pozostałych powierzchni jest wygodniejsze i…szybsze. Dłuższa lanca sprawia, że nie ma szans, żebyś się polał wodą, co czasem mi się na normalnym stanowisku zdarzało. Jakoś wygodniej się tę lancę trzyma. Przy tym strumień wody jest szerszy i jest większe ciśnienie. Na prawdę super.

mycie samochoduTego sposobu nie polecam jednak paniom, bo trochę siły trzeba w to włożyć. Natomiast panowie, spróbujcie – zobaczycie jaka to wygoda.

Macie jakieś sposoby na lepsze mycie samochodu? Może jakieś polecane płyny, pasty, spray`e?

*****

Zapraszam na:

Udostępnij na:
  • Facebook
  • Google +
  • Wykop
  • Alek Grzywacz

    1. Wrzucam 2-3 zł i myję auto od dołu go góry tak,
    by piana ściekając wciąż nawilżała niższe partie. Potem czekam minutkę by
    aktywna piana popracowała.

    2. Wrzucam 3-4 zł i spłukuję pianę wodą demineralizowaną
    (często ostatni guzik oznaczony jako nabłyszczanie), po czym woskuję. Po wosku
    czekam minutkę, by ładnie osiadł.

    3. Wrzucam 2-3 zł i spłukuje wosk wodą demineralizowaną.

    Programu spłukiwanie (zwykłą wodą) nie używam.

    • Z tym odczekaniem to dobry pomysł, ale jednak dół sam się nie umyje. Czyli spłukujesz dół tak, jakbyś mył?

      • Alek Grzywacz

        Kiedy myję spód, spłukuje go zwykłą wodą. Tam nie ma znaczenia, czy wytrąci się osad.

Przeczytaj poprzedni wpis:
na autostradzie
Zmowa autostradowa

Jak tam długi weekend? Jechaliście gdzieś autostradą? Ja jechałem i od razu rzuciły mi się w oczy wysokie ceny benzyny....

Zamknij