SOKI NIE Z KONCENTRATU (NFC)


Mamy pełnię lata. Za oknem w cieniu ponad 30 stopni (wczoraj i przedwczoraj tak było nawet po godzinie 19.00). Warto by było się czegoś napić. Przypuszczam, że najzdrowszym napojem jest woda (oczywiście o odpowiedniej jakości, ale to inny temat).

Zabierzmy się za rozpracowanie soków. Sokiem wg definicji jest takie picie, które jest wyprodukowane w 100% z owocu. Pamiętajmy, że sok wyprodukowany w 100% z owocu może oznaczać, że producent zmieli cały owoc a nie tylko miąższ, no ale nie bądżmy małostkowi – to już tak naprawdę nie jest duża różnica.

Najważniejsze jest to, żeby odróżniać soki od napojów i nektarów, które są sokami rozcieńczonymi wodą i mogą zawierać dodatkowe substancje, przypuszczam, że głównie cukier:)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

W sklepach mamy na półkach mnóstwo soków, ale są to głównie soki wyprodukowane z koncentratu. Kolorowe opakowania kuszą, ale jeśli poczytamy, jak robi się takie coś, to nam się odechce. Otóż z wyciśniętego soku odparowuje się część wody i wydziela się aromat. Potem po przetransportowaniu do fabryki dodaje się znów wodę i aromat. No i oczywiście sok się pasteryzuje. Możemy sądzić, że to nadal jest naturalny sok, ale mi osobiście się to nie podoba.

Znacznie bardziej przekonują mnie soki jednodniowe. Tu jednak jest kwestia ceny.

Dlatego postanowiłem skupić się na sokach określanych jako „nie z koncentratu” czy NFC (not from concentrate), a jednocześnie mających długi termin przydatności do spożycia.

Spośród zwykłych litrowych soków znalazłem tylko 3 pokazane na zdjęciu powyżej. Mamy od lewej sok pomarańczowy z Tesco, po środku sok jabłkowy z Lidla i po prawej sok pomarańczowy z Biedronki.

1) Sok pomarańczowy nie z koncentratu – Tesco

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Koszt 4,99 zł / litr. Co do smaku to nie czuję różnicy między czymś takim a sokiem z koncentratu. Nie ma też miąższu. Lepiej, żeby był, bo wtedy przynajmniej korzystamy, bo to gwarantuje nam jakąś zawartość błonnika. Sok jest pasteryzowany. Co prawda soki nie są pasteryzowane taką metodą, jak mleko, ale pewnie coś na tym procesie tracimy, a zyskujemy pewność, że nie ma bakterii i dłużej możemy czekać z otwarciem opakowania. Zawartość witaminy C 25 mg w 100 ml soku.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA2) Sok jabłkowy nie z koncentratu – Lidl 

Koszt 3,49 zł / litr. Na pewno lider cenowy wśród soków nie z koncentratu. Nie ma miąższu, ale trochę błonnika jest (0,2 gram / 100 ml). Nie jest pasteryzowany, ale to nie znaczy, że nie jest konserwowany. Rolę konserwantu spełnia witamina C. Niestety nie jest to witamina naturalna, więc raczej naszemu organizmowi się nie przyda. W najlepszym przypadku będzie wydalona przez organizm. Smak w porządku. 

3) Sok pomarańczowy nie z koncentratu – Biedronka

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Koszt 4,99 zł / litr. Zdecydowanie w porównaniu smaków wygrywa z tym z Tesco. Nie wiem czy to jest kwestia samych owoców czy sposobu przetwarzania (także jest pasteryzowany), ale to jest fakt. Dodatkowo ten z Biedronki ma też wyczuwalne drobinki miąższu. Błonnik – 0,2 gram / 100 ml. Zawartość witaminy C też wyższa – 40 mg / 100 ml soku. Producent chwali się, że litr soku jest wyprodukowany z 15 pomarańczy. To chyba sporo, a nawet jeśli nie, to jest to niezły chwyt marketingowy. Osoby, które były w Hiszpanii (tam jest produkowany), chwalą sobie ten sok, a tam pewnie jest o wiele większy wybór niż u nas.

Ciężko jest oceniać i coś wybrać. Każdy powinien spróbować i zrobić własny ranking. Ja najczęściej kupuję ten jabłkowy z Lidla (głównie ze względu na cenę), natomiast zdecydowanie najlepiej smakuje ten pomarańczowy z Biedronki. 

Na pewno nic nie zastąpi wyciśniętego przez nas na świeżo i od razu spożytego soku z dojrzałych owoców. Dla mnie jest  jednak problem z rozkładaniem i myciem sokowirówki. 

sok jabłkowy nie z koncentratu Tesco

Macie jakieś sposoby, pomysły na wartościowy i w miarę tani sok?

ps. Już po napisaniu notki zauważyłem, że Tesco zaatakowało temat soku jabłkowego nie z koncentratu. Tesco postarało się, żeby Lidlowi nie było za dobrze. Cena dokładnie taka sama – 3,49 zł / litr. Tak samo jak ten lidlowy, konserwowany witaminą C, ale jeszcze na dodatek pasteryzowany. Błonnik – o,5 gram / 100 ml. Na razie jeszcze nie próbowałem.

*****

Zapraszam na facebook – oszczędzanie pieniędzy. Zapisz się też na listę mailingową, żeby otrzymywać info o nowych notkach.

Zajrzyj też na mój drugi blog oszczędzanie w banku. Opisuję tam ciekawą lokatę 4,75% na 3 miesiące.

Udostępnij na:
  • Facebook
  • Google +
  • Wykop
Przeczytaj poprzedni wpis:
ILE KOSZTUJE KĄPIEL DOROSŁEJ OSOBY (CZ.2)

Przyznaję od razu, że ta notka jest konieczna, bo okazało się, że poprzedni tekst podsumowujący kąpiel dorosłego zupełnie rozłożyłem. Nie kasuję...

Zamknij