Zmowa autostradowa

Jak tam długi weekend? Jechaliście gdzieś autostradą? Ja jechałem i od razu rzuciły mi się w oczy wysokie ceny benzyny.

To była droga z Warszawy do Łodzi. Przed wyjazdem kojarzyłem ceny benzyny Pb95 ok. 4,65 zł, ale wyjechałem na trasę i pomyślałem, że coś mi się pomyliło. Zobaczyłem coś takiego:

na autostradzie

Podobne ceny były też na napotkanych stacjach Lotos i Orlen. Wiadomo, że firmy śledzą działania konkurencji i próbują dostosowywać ceny. Pomyślałem, że gdyby jedna z firm wyrwała się z tej zmowy i odpowiednio nagłośniła swoją „super niską”, czyli normalną cenę, to sporo by zyskała. Ale nie, jest okazja, więc trzeba golić frajerów. Na szczęście ja miałem wystarczająco benzyny na drogę w obie strony. 

A kawałek za zjazdem z trasy ceny są już zupełnie inne. 

poza autostradą

Rozumiem, że mało znana stacja MKA musi jakoś przyciągnąć klientów i najłatwiej jest to zrobić niskimi cenami. A na Orlenie? Z tego co pamiętam, na trasie Pb95 była u nich po 5,25 zł. Po zjeździe z trasy 4,76 zł. Za luksus przejazdu autostradą (dobrze, że jeszcze bezpłatna) Orlen liczy sobie 49 gr/litr. 

Na pewno przy kolejnych wyjazdach będę także tankował do pełna, żeby autostradowi naciągacze nie zarobili na swoich złotych pomysłach.

Jak wasze spostrzeżenia?

*****

Zapraszam na:

Udostępnij na:
  • Facebook
  • Google +
  • Wykop
  • No cóż, normalne! Czego tu oczekiwać? Powinniśmy się po prostu cieszyć, że nasze autostrady są jeszcze darmowe. Przecież państwo będzie skrobać każdego grosza na obywatelu zawsze, nie tylko w naszym kraju, w innych także, w naszym jest to po prostu bardziej odczuwalne, ze względu na biede i brak perspektyw

Przeczytaj poprzedni wpis:
na facebook 3
300 ZŁ PREMII + BEZPŁATNA KARTA

Bezpłatna karta kredytowa a do niej bon 300 zł do wydania na Allegro. Nagroda gwarantowana dla każdego po spełnieniu prostych...

Zamknij