400 ZŁ ZWROTU ZA ZAKUPY – REWELACYJNA PROMOCJA CITIBANKU

Znów mamy promocję Citibanku. Ale ta wersja podoba mi się chyba najbardziej, bo nie narzuca nam w zasadzie żadnych warunków, a zdobycie premii jest stosunkowo proste.

Tradycyjnie chodzi o skorzystanie z karty kredytowej i spełnienie warunków. Tym razem Citibank daje 5% zwrotu za zakupy kartą.

Dzisiejsza propozycja wygląda tak: zakładasz bezpłatną kartę kredytową w Citibanku i co miesiąc przez rok masz zwrot 5% za zakupy kartą. Maksymalny miesięczny zwrot to 50 zł. Tak więc w ciągu roku mamy 400 zł premii.

citibank 5% 1

Jak dostać zwrot 5%?

1. Zakładasz kartę kredytową, korzystając z mojego linku.

Podczas wypełniania musisz wyrazić zgodę na otrzymywanie informacji marketingowych. W okresie obowiązywania Oferty (do końca roku) aktywujesz główną kartę. W ciągu miesiąca kalendarzowego następującego po miesiącu, w którym została zawarta umowa o kartę (data zawarcia umowy będzie widoczna na umowie) logujesz się co najmniej 1 raz w serwisie bankowości internetowej lub za pomocą aplikacji mobilnej Citi Mobile. Dokonujesz na nowej karcie przynajmniej jednej transakcji, która spełniała łącznie następujące kryteria :

a. były to transakcje bezgotówkowe w rozumieniu Regulaminu Kart kredytowych Citibank Banku Handlowego w Warszawie S.A. dokonane kartą główną lub kartą dodatkową,

b. nie były przelewami z Rachunku Karty, w tym przelewami będącymi zapłatą rachunków obejmujących wydatki Klienta związane z użytkowaniem domu lub mieszkania oraz opłaty okresowe, o których mowa w par. 7 ust. 20–21 Regulaminu Kart Kredytowych 

c. nie były transakcjami zwróconymi lub niezaksięgowanymi w systemie Banku;

Kiedy dostanę zwrot?

Zwrot przysługuje tylko za te miesiące, kiedy spełnimy warunek (przynajmniej jedna transakcja zakupowa). Zwrot 5% nastąpi w następnym miesiącu na rachunek karty.

I jeszcze jedna dobra informacja – od nagrody nie płacisz podatku. 

Przeczytaj regulamin oferty.

Trzeba pamiętać!
Zaraz po rejestracji przez internet, będzie dzwonił ktoś z banku. Wybieramy kartę Simplicity, bo jest zupełnie bezpłatna bez żadnych warunków.citibank simplicity

Nie zgadzaj się też w trakcie rozmowy na dodatkowe propozycje typu ubezpieczenie karty, konto, obsługa telefoniczna itd., żeby nie musieć za coś dodatkowo płacić. No i oczywiście wybieramy najniższy limit na karcie (4000 zł), żeby szybko przejść weryfikację. Bank i tak pewnie włączy Ci domyślnie usługę CitiPhone, którą potem musisz sobie wyłączyć, żeby nie płacić 6 zł / m-c.

Kto może skorzystać z promocji?

Z promocji może skorzystać każdy, kto nie miał głównej karty kredytowej Citibanku od początku 2014 r. Nie mogą korzystać też pracownicy Citibanku.

Mr BeanSą też wymagania co do wieku i zatrudnienia. Przeczytaj o tym w załączniku do regulaminu (3 strona). Niestety trzeba pokazać zaświadczenie o zatrudnieniu lub PIT albo inne podobne wynalazki. W moim przypadku poprosili tylko o ksero dowodu i wydruk trzech ostatnich przelewów od pracodawcy. Te dokumenty mogłem przekazać kurierowi przy podpisaniu umowy.

Zakładam kartę i zgarniam 400 zł

To jest promocja, w której wszyscy zyskują:  – Ty dostajesz 400 zł  – ja dostaję prowizję za nowego klienta banku – bank zyskuje nowego klienta Myślę, że zgodzisz się ze mną – takie okazje nie trafiają się często, więc działaj – załóż kartę.

Pamiętaj !!!

Wujek Piotr ostrzega! Jeśli masz problemy finansowe, to karta kredytowa nie jest dla Ciebie. Poradź sobie najpierw z kredytami, a potem baw się w karty kredytowe.

KCIUK DO DOŁUNo dobra, minusy

Minusy są, ale minimalne. Za darmo nic nie ma. Samo się nie zrobi. 

W nowej promocji:
– potrzebne jest zaświadczenie o zatrudnieniu lub PIT lub inne potwierdzenie, że nie jesteśmy tak zupełnie biedni;
– trzeba pamiętać o samodzielnym wyłączeniu usługi Citiphone (przez telefon), która kosztuje 6 zł / m-c

Zakładam kartę i zgarniam 400 zł

 *****

Zapraszam na:

citibank 5% 2

Udostępnij na:
  • Facebook
  • Google +
  • Wykop
Przeczytaj poprzedni wpis:
WSZYSTKO, CO WARTO WIEDZIEĆ O KONTACH FIRMOWYCH

Jeśli ktoś czyta mnie od dłuższego czasu, to zna zapewne moją niechęć do artykułów sponsorowanych. Ale tym razem zgodziłem się...

Zamknij