TSU – WNIOSKI PO MIESIĄCU UŻYWANIA

4 listopada zarejestrowałem się na portalu społecznościowym TSU. Sporo się o tym mówiło na facebooku, więc spróbowałem.

Wieść gminna niosła, że to jakaś rewolucja, bo można robić to, co na facebooku i zarabia się za to.

Faktycznie, przez kilka lat użytkowania facebooka nie zarobiłem na tym nic. Oczywiście zarabiam polecając różne oferty, ale sam facebook nic mi nie dał. Natomiast TSU deklaruje, że 90% przychodów z reklam przekazuje osobom zarejestrowanym na portalu.

Dołącz do TSU i zarabiaj na tym, co lubisz robić

Zanim napiszę o tym, jak się zarabia na TSU, popatrzcie na uśmiechniętą twarz tego gościa.

A teraz powiem Wam, że dla mnie zarabianie na TSU nie jest najważniejsze. Najważniejsze jest tworzenie społeczności osób zainteresowanych oszczędzaniem w banku czy też w ogóle oszczędzaniem.

Jak zacząć?

Rejestracja na portalu odbywa się poprzez zaproszenie od osoby, która jest już użytkownikiem. Możesz skorzystać z mojego zaproszenia. Przy rejestracji podajesz podstawowe dane np. imię, nazwisko (możesz się posługiwać pseudonimem), data urodzenia itp. Jest jeszcze konieczność potwierdzenia rejestracji mailem i już możesz korzystać.

I robisz dokładnie to samo, co na facebooku. Możesz dodawać treści (tekst, zdjęcia, filmy), możesz zapraszać do znajomości, dodawać osoby do obserwowanych.

Od czego zależą zarobki?

TSU stworzyło następujący model zarobkowania:

shared-economics-e1415325247471

 

Tworzysz jakąś treść. Na rysunku jesteś Davidem. Treść np. zdjęcie wyświetla się innym użytkownikom (znajomym i osobom, które Cię obserwują). Obok treści wyświetlają się reklamy (tak jak na facebooku). TSU dostaje za to jakieś pieniądze np. 100$. Z tego TSU bierze sobie od razu 10% czyli 10%. Pozostaje do podziału 90%, czyli 90$. Połowę z tego, czyli 45$ dostajesz Ty. Pozostałe 45$ dzielone jest między Charlotte – 30% (osoba, która Cię zaprosiła), Briana – 10% (zaprosił Charlotte), Alisson – 3,33% (zaprosiła Briana). Proste, prawda?

Jak ja to robię?

Początkowo stworzyłem profil osobisty. Nie ma tam zbyt wielu rzeczy. Wrzucam tam przeważnie informacje o nowych notkach na na www.oszczedzanie-pieniedzy.pl i www.konto-lokata.pl.

Potem założyłem profil poświęcony wyłącznie oszczędzaniu.

Potem postanowiłem podziałać w języku angielskim. Tworzę memy poświęcone TSU.

To okazał się strzał w dziesiątkę. TSU ma już ogromną rzeszę użytkowników anglojęzycznych. Pokręciłem się trochę po podobnych profilach, zaprosiłem trochę osób do znajomych i teraz samo się kręci.

stat

Ludzie mnie zapraszają do znajomych, oglądają treści na tym profilu z memami. Ja „tylko” dodaję nowe treści. No właśnie „tylko”. Dodawanie wartościowych treści to podstawa. Jeśli zamierzasz zamieszczać zdjęcia gołych pań, to po pierwsze dostaniesz ban od TSU, a po drugie – tak mogliby zrobić wszyscy, a Ty musisz się wyróżnić. Znajdź coś wartościowego, czym możesz się podzielić ze światem i…zarabiaj.

Zarobki póki co nie są wysokie

Przybywa mi kilkanaście centów dziennie (zarobki są w dolarach), ale mam jeszcze wciąż niewielu znajomych, nie za bardzo się w to angażuję. Dopiero zaczynam.

Pomyśl, całe TSU dopiero się zaczyna (wystartowali w połowie października). Myślę, że ze swoją koncepcją podziału zysków są w stanie odesłać Marka Zuckerberga na wcześniejszą emeryturę, a Facebook stanie się tym, czym teraz jest Nasza Klasa.

To wszystko zaczyna działać, jak efekt śnieżnej kuli i mi się to podoba.

Wypłata

Następuje, gdy osiągniesz 100$. Widzę, że w USA ludzie dostają czeki. Generalna zasada to wypłata przez system PayPal.

Teraz coś i dla początkujących i dla zaawansowanych

Podstawowa zasada – nie jesteś tu po to, żeby zarabiać, tylko poznawać ludzi, dzielić się informacjami. Ludzie od razu wyczują Twoje wymuszone treści, lajki, udostępnienia.

Od początku zadbaj o wygląd swojego profilu. Tak jak na FB, możesz dać zdjęcie profilowe i zdjęcie w tle. TSU nie robi problemów ze zdjęciem w tle – nie ma ograniczeń. FB natomiast czepia się, jeśli na takim zdjęciu jest zbyt dużo tekstu. Wykorzystaj więc zdjęcie profilowe na TSU do przekazania konkretnych treści.

Dołącz do TSU i zarabiaj na tym, co lubisz robić

Nie zaśmiecaj sobie profilu bezsensownymi treściami. I nie czyń drugiemu, co Tobie niemiłe, czyli nie spamuj. Nikt tego nie lubi i TSU też tego nie lubi.

Limity

Możesz mieć tylko 1000 osób w obserwowanych (follow).

Możesz mieć tylko 5000 znajomych (friends).

Możesz mieć tylko 50 oczekujących zaproszeń do zawarcia znajomości (pending friend request) w ciągu 7 dni. Chodzi o to, żeby ograniczyć masowe zapraszanie do znajomych. Jeżeli wysłałeś zaproszenia 50 osobom, to musisz poczekać, aż one to zaakceptują lub odrzucą. Jeśli dana osoba nic nie zrobi, to musisz czekać 7 dni albo skasować zaproszenie.

W ciągu doby możesz zamieścić tylko 24 posty na swoim profilu lub na profilu znajomych.

W ciągu doby możesz udostępnić tylko 8 postów innych osób.

W ciągu doby możesz napisać 1000 komentarzy.

Dlaczego o tym piszę? Żebyś robił mądrze a nie koniecznie dużo. Nie marnuj „strzałów”.

Nie zapraszaj do znajomych osób, które nie są aktywne. Po co Ci taki znajomy, który nie przeczyta, nie polubi, nie udostępni? Lepiej zaprosić kogoś aktywnego.

pamiętajPosty, udostępnienia, lajki, komentarze

To wszystko pozwala Ci zaistnieć na TSU. Można do tego dodać także obserwowanie nowych osób i dodawanie znajomych. Pamiętaj, im więcej ruchu na TSU, tym więcej zarabiasz Ty i inni.

Content is king

Stara internetowa prawda – treść rządzi. Jeśli będziesz tworzył wartościowe treści, będziesz miał wokół siebie ludzi, którzy to obejrzą i udostępnią innym.

Zapraszanie nowych użytkowników

Jeśli masz znajomych na portalach społecznościowych, to możesz ich prostymi argumentami ściągnąć na TSU. Wystarczy powiedzieć, że TSU jest naprawdę proste w obsłudze i jeszcze jest możliwość zarobienia. Kto by nie skorzystał? Technicznie wygląda to tak, że po zalogowaniu na TSU klikasz na stronie głównej pole „Invite People to Join Your Tree” i generują Ci się gotowe możliwości. Tak to wygląda u mnie:

zaproszenie

U wielu osób na TSU obserwuję zniecierpliwienie. Pytają o zarobki, kiedy wypłata itd. Jeszcze raz powtarzam, nie jesteśmy tam dla zarobków. Zarobki przyjdą wraz z rozwojem TSU. Nawet jeśli nie przyjdą, to dostajemy fajne narzędzie do poznawania ludzi i publikowania treści.

Dla profesjonalistów

Osoby, które mają na facebooku profile profesjonalne „strony” wielokrotnie narzekają na to, że ich nowe notki ogląda ok. 10% osób lubiących ich stronę. To nie wynika z lenistwa użytkowników. To facebook ogranicza zasięg notek, „delikatnie” w ten sposób zachęcając profesjonalistów do zakupu opcji płatnych np. „promuj post”. Na TSU nie ma czegoś takiego. Nie ma ograniczeń wyświetlania. Koniec z nerwami, że Twoje treści nie docierają do czytelników.

Pamiętaj TSU nadal jest bardzo młodym portalem. Bez trudu zarezerwujesz tam nazwę swojego profesjonalnego profilu. Przygotuj sobie dobrą pozycję wyjściową, zanim zrobią to inni

Dołącz do TSU i zarabiaj na tym, co lubisz robić

Na koniec pokażę, jak kształtują się moje zarobki. Na razie symbolicznie, ale wyraźnie widać, że dopiero coś się rusza.

zarobki

*****

Zapraszam na facebook – oszczędzanie pieniędzy. Zapisz się też na listę mailingową, żeby otrzymywać info o nowych notkach.

Zajrzyj też na mój drugi blog oszczędzanie w banku. Opisuję dobre konto w Banku SMART.

Kopia coś mało

 

Udostępnij na:
  • Facebook
  • Google +
  • Wykop
  • Tomasz

    napisz ile do tej pory zarobiłeś? i czy nadal uważasz to za fajne?

    • Piotr Górnicki

      Tak, nadal uważam, że przyszłość należy do TSU. I powtarzam, że zarobki nie są tu najważniejsze. Póki co zarobiłem 3$, ale moim celem nie jest zarobienie na TSU. Ja zarabiam na prowadzeniu blogów, a TSU ma sprowadzić ludzi na te blogi, tak jak to robi teraz FB. A że przy okazji coś się zarobi, to taki efekt uboczny.
      Natomiast wiele osób nastawia się na zarabianie na TSU. Niektórzy już się zniechęcili, inni są zadowoleni. Zniechęcili się ci, którzy myśleli, że zamieszczą każdego dnia trochę fajnych zdjęć i będzie się kręciło. Nie będzie się kręciło. Zadowoleni są ci, którzy zamieszczają ciekawe treści i zaprosili na TSU dużo osób, z których aktywności też czerpią korzyści.

  • Post stary, ale jestem ciekawa czy udało Ci się w końcu dobić do tych 100$ i je wypłacić? Przestałeś być aktywny na TSU kilku miesięcy temu. Stwierdziłeś, że to jednak nie ma sensu czy masz jakieś inne powody?

    • Piotr Górnicki

      TSU nadal działa, ale jednak nie zdołał się przebić. Rzeczywiście przestałem publikować, bo to jednak nie było tak opłacalne. Spojrzałem ostatnio, że na moim osobistym profilu mam 10$. Na paru innych mam poniżej 1$. Coś tam przybywa, ale bardzo mało. Szkoda, bo zapowiadało się lepiej.

      • Czyli generalnie odradzasz zabawę tam? Ja założyłam konto kilka dni temu i cały czas się zastanawiam czy warto poświęcić ten czas czy lepiej sobie odpuścić.

        • Piotr Górnicki

          Odpuścić sobie. Lepiej skupić się na fb czy instagramie.

          • Szkoda, bo zapowiadało się ciekawie.
            Dziękuję za odpowiedzi.
            Życzę miłego dnia :)

          • Piotr Górnicki

            Też na to liczyłem, ale wydaje mi się, że użytkownicy za bardzo rzucili się na zysk, publikują nieciekawe spamowe treści i to udrzuca nowych.

  • Arkadiusz Kawczyński

    Czy tsu zrobiło OFF czy mi się wydaje?

Przeczytaj poprzedni wpis:
50 ZŁ OD NJU MOBILE W PROSTEJ PROMOCJI

Od pewnego czasu testuję sobie różnych operatorów komórkowych. Przez wiele lat byłem w T-mobile (jeszcze jako Era), potem przez parę...

Zamknij